FONOMO - Islam Chipsy & EEK - koncert

Islam Chipsy & EEK (EGY)

Islam Chipsy i jego zespół E.E.K. to potrójny żywioł z Kairu – stolicy Egiptu, opisywany przez tych, którzy mieli okazję znaleźć się w oku burzy, w jaką zamieniają się ich koncerty, jako jedną z najciekawszych formacji koncertowych na tej planecie.

Radosny, bezkompromisowy, dźwiękowy atak tworzony przez Islama Chipsy’ego – klawiszowca i pioniera stylu Electro Chaabi, nadaje tradycyjnemu systemowi orientalnych skal nieziemską postać i wspierany jest przez Mohameda Karama i Mahmouda Refata, którzy na podwójnym zestawie bębnów wywołują istny perkusyjny sztorm.

Materiały prasowe:

"Koncerty Islama Chipsy’ego już od kilku lat otoczone są poza granicami Egiptu legendą dzięki krążącym po YouTube filmikom, z których każdy prezentuje zapierające dech w piersiach dokonania jego zespołu E.E.K. [...]. Ich hiperenergetyczne występy na koncertach, weselach czy imprezach, jak też podczas zagranicznych tras opisywane są z religijnym zachwytem przez tych szczęściarzy, którzy mieli okazję je obejrzeć […]. Zespół kwestionuje dobrze znane i rozumiane granice muzyki tanecznej […]. Jest to pod każdym względem muzyka zachwycająca, poruszająca i oryginalna”. – The Wire

"Widziałem go na ulicznej imprezie w Gizie, na której zgromadziło się kilkaset tańczących i wrzeszczących w ciemnościach nocy osób. Wspierany przez Khaleda Mando i Islama Tatę, dwóch perkusistów wściekle okładających bębny w miarę jak charakterystyczny tylko dla niego dźwięk syntezatora stawał się przez dwie godziny coraz silniejszy, Islam Chipsy zademonstrował swoją totalnie rewolucyjną wersję popularnej dziś w Egipcie muzyki Chaabi. Ich brzmienie było surowe i przesterowane, poziom dźwięku ogłuszający, a energia sięgała nieba. Pół godziny po rozpoczęciu seta wszyscy trzej wyciągnęli opaski na oczy i założyli je, kontynuując wirtuozerski występ, nie gubiąc choćby dźwięku, maksymalnie zsynchronizowani, produkujący na wszelkie możliwe sposoby psychodeliczny hałas z niezwykłą sceniczną pewnością siebie, a wszystko to w zniekształconym hałasie przypominającym silnik odrzutowy samolotu, który poniósł daleką przyszłość stylu Chaabi w nieznanym kierunku. Uśmiechali się przy tym, a na co dzień miłe z nich ziomale, jednak kiedy nagłośnienie płonie od ich audio eksplozji, najlepiej podnieście tyłki i tańczcie, albo zejdźcie im z drogi”. – Alan Bishop (Sublime Frequencies/Sun City Girls)

"W Kairze to trio zwykle angażowane jest do przygrywania podczas ulicznych uroczystości weselnych, a swoje brzmienie zawdzięczają potrzebie rozkręcania imprez, walcząc jednocześnie z opornie działającym, rozwalającym się starym nagłośnieniem. Dziś, kiedy grywają w salach wyposażonych w potężne systemy nagłaśniające, ich brzmienie przekształciło się w coś doprawdy oszałamiającego […]. Podkłady rytmiczne wykonywane są przez dwóch perkusistów potrafiących zmieniać styl i tempo, nie gubiąc ani dźwięku, wiedzących w jaki sposób stworzyć sztywne ramy dla wirtuoza instrumentów klawiszowych, który może się pochwalić umiejętnościami technicznymi w rodzaju nieprawdopodobnie szybkich ciosów zadawanych polepionymi dźwiękami wytwarzanymi za pomocą uderzania, klepania i atakowania klawiatury kątem dłoni jak z karate w tempie tak niesamowitym, że jego dłonie wydają się rozpływać w powietrzu. Bez wątpienia jest to przeżycie jedyne w swoim rodzaju”. – The Guardian