POKAZ SPECJALNY: Sztuka na ekranie: Hitler kontra Picasso i reszta

Finałowa opowieść ma miejsce 22 września 2010, kiedy to odbyło się spotkanie ze starszym niemieckim dżentelmenem, Corneliusem Gurlittem. Jego ojciec, Hildebrand, był słynnym „marszandem Hitlera”. Choć w 1930 jako „mieszaniec drugiego stopnia” i miłośnik modernizmu stracił stanowisko szefa muzeum Zwickau, Gurlitt zdobył zaufanie nazistów i otrzymał zadanie zbierania w okupowanej zachodniej Europie obrazów dla wielkiego muzeum sztuki w Linzu, które tworzono z polecenia Hitlera. Mając kilkumilionowy budżet, do końca wojny wykupił od kolekcjonerów i handlarzy ponad 100 obrazów i rzeźb. Zakupione obrazy przechowywał w Dreźnie, dokąd przeniósł się w 1942 roku. W lutym 2012 roku kolekcja 1406 obrazów Gurlitta o szacunkowej wartości miliarda euro została odnaleziona w domu jego syna. Cornelius ukrywał jedne z najcenniejszych dzieł XX stulecia, a wśród nich „Portret Damy” Matisse‘a, obraz pochodzący ze zbiorów Paula Rosenberga.