IMPRODROM 2017: Hurt Luster – "Harold"

Hurt Luster to trzyosobowa grupa teatralna, a może raczej po prostu improwizacyjna. Albo performatywna. Zajmuje się graniem spektakli na żywo, bez przygotowania, bez planu - równocześnie są reżyserkami, scenarzystkami, aktorkami, choreografkami - a wszystko tylko raz i nigdy już nie do powtórzenia.

Hurt założyły - po różnych przygodach z uczeniem się improwizacji w Chicago, Nowym Jorku, Warszawie - Marta Iwaszkiewicz, Ola Markowska i Joanna Pawluśkiewicz. Grają razem od 2013 roku.

W Bydgoszczy zagrają format Harold - stworzony w Stanach najdziwniejszy i zarazem najprostszy format improwizacyjny. Wszystko na trzy i one są trzy.

Ciężko napisać o co chodzi, bo jak pisać o improwizacji. Może tak:

Harold to rytm, to muzyka, to słyszenie tego samego, to bardzo muzyczny format, mimo, że nie ma obowiązku muzyki dosłownie, ale tam wszystko ma rytm, pulsujący od pierwszej gry, przewijający się w kolejnych scenach, rozwija się ten Harold jak najlepszy odcinek najlepszego serialu. I finał – histeryczny czasami, wariacki, na wszystko sobie można pozwolić, nie ma żadnego wstydu, nie ma miejsca na samoocenę. Trzeba się odważyć, bo inaczej to takie nic. Albo się to robi na pełnej odwadze i bez zahamowań, albo to nigdy nie wyjdzie, bo Harold wymaga puszczenia się pędem i z zaufaniem jak na nartach się pędzi i nie ma wtedy nic tylko walka, pęd i śnieg.

Takie mniej więcej jest założenie, a co z tego wyjdzie zobaczymy na Improdromie 8 października.