7. MFFA Animocje: Animacja jest kobietą cz. 2: Kobiecym okiem

ANIMACJA JEST KOBIETĄ (DWA SPOJRZENIA)
Część II – „Kobiecym okiem” (53’)
„Dokumanimo”, reż. Małgorzata Bosek, 2007, 10’

Gospodyni domowa, czyli współczesny syzyf rodzaju żeńskiego. Kobieta ratuje się przed ogłupiającym wpływem kołowrotu domowych zajęć, uciekając w radosną twórczość – układanek ze śmieci…

„Refreny”, reż. Wioletta Sowa, 2007, 13’

Trzy pokolenia kobiet łączą więzi i wspólne przeżycia. Wspomnienia, które im towarzyszą, tworzą powtarzający się splot emocji. Kiedy najmłodsza z kobiet staje na granicy dojrzałości, wspomina dzieciństwo i list, który zostawiła jej babcia…

„Snępowina”, reż. Marta Pajek, 2011, 14’

Wieloznaczna, zachęcająca do kilkukrotnego prześledzenia opowieść, w której główną rolę odgrywa sen. Narysowany charakterystyczną kreską i rozegrany w trzech przestrzeniach – abstrakcyjnej, sennej i realistycznej – film Marty Pajek zwodzi widza i nieustannie prowokuje do szukania odpowiedzi na pytanie o wzajemne związki przedstawionych światów. Narzucający skojarzenia z pępowiną tytuł filmu może sugerować, że to sen jest naszym jedynym łącznikiem z niedostępną naszym oczom rzeczywistością.

„Ab ovo”, reż. Anita Kwiatkowska-Naqvi, 2012, 6’

Film ukazuje budzenie się do życia nowego istnienia, ale także niepokój wpisany w przeobrażanie się kobiecego ciała, które zatraca swoje dawne kształty i formuje się pod wpływem siły oddziałującej na nie od wewnątrz. Fizyczne odczuwanie w sobie drugiego człowieka staje się coraz wyraźniejsze, aż do momentu, gdy przekracza on granicę kobiecego ciała, ostatecznie zaznaczając swoją niezależność. „Ab ovo” jest niezwykle plastyczną animacją, która ilustruje drzemiącą w każdej kobiecie moc płodności.

„Do serca twego”, reż. Ewa Borysewicz, 2013, 10’

Był przystojny, kruczoczarne miał włosy, przy huśtawce stał. Uśmiechał się, aż włosy stawały dęba. Kolorowo było – taką schizę potrafił urządzić, że co powiedział, to zrobiła. Słuchać chciała bajek jego aż do nocy. On udka jej zajadał ze smakiem. Ale zdrady już mu nie odpuściła... Animacja Ewy Borysewicz to świecka litania i niesiona echem po blokowisku historia uczucia, które spotkało gorzkie rozczarowanie.